Home Regulamin Kontakt
logowanie | rejestracja


Zapamiętaj dane

szukaj w serwisie:
Forum
Chori Chori/ Każdy ma prawo do miłości
liczba odpowiedzi: 6

Najnowsze komentarze użytkowników: Dodaj komentarz
2010-02-08 19:54:32
user
usertype
szczegóły mail
Film sympatyczny, historia może i trochę naciągana, ale mnie się podobało. Rani przypominała trochę Babli, ale nie była wcale nudna. Ajaya cenię i uważam za dobrego aktora. Sonali grała trochę wnerwiającą postać, ale gdyby było inaczej to postać Khushi byłaby całkowicie zbędna.
2008-12-08 19:41:22
user
usertype
szczegóły mail
Mnie się film bardzo podobał :D Rani zagrała fantastycznie! Tylko Ajay nie bardzo mi się podobał, bo on gra strasznie... sztywno - mało się uśmiecha i wogóle :) Ale to kwestia gustu :) Fauła ciekawa, tylko nie podobał mi się wątek "przybranych rodziców" Khushi - taki trochę odrzucający jak dla mnie :P Piosenki fajne i choreografia też :D
2008-11-30 19:22:51
user
usertype
szczegóły mail
bardzo fajny i śmieszny film.
polecam
2008-11-22 10:17:10
user
usertype
szczegóły mail
Zgadzam się z tobą asiunia:) To bardzo fajny film.
EDIT; Mi też się nie podoba ten pod tytuł
2008-11-22 09:00:20
user
usertype
szczegóły mail
naprawde fajny film...
2008-11-21 00:37:37
user
usertype
szczegóły mail
Po pierwsze- co za idiotyczny podtytuł :/

Reżyseria: Milan Luthria
Aktorzy: Rani Mukherjee, Ajay Devgan, Sonali Bendre
Film z 2003 r.

Dla mnie to film jednego aktora a w zasadzie aktorki- jak prawie zawsze, cudowna Rani. Gra tu sprytną, trochę zagubioną sierotę, która w wyniku zbiegu okoliczności zamieszkuje w domu Ranbira (Ajay). No właśnie- Ajay...No nie przepadam za nim, ma 3 miny na krzyż i wg mnie wychodzi mu tylko jak gra, że jest zły, tylko wtedy jest wiarygodny. Sonali (w filmie jakże oryginalne imię- Pooja:]) wygląda i gra jak porcelanowa laleczka- dobrze, że tak mało jej było w filmie.

Sama historia prosta jak drut ale powiem szczerze, że i tak zastanawiałam się do mniej więcej 40 minuty filmu jak się skończy;) A to dużo jak na taki film;) Fabuły opisywać nie będę bo może jednak kogoś zaskoczy. Film lekki, na raz, nie wiem z jakiego powodu miałabym do niego wracać. Chyba, że do najlepszej sceny w filmie, mnie nieźle ubawiła:) Khushi (Rani) odgrywa scenkę jak ze starszych filmów, aktorstwo na miarę mamy Oma Prakasha Makhiji (łoł, nie wiem jak się odmienia, jakby co proszę mnie poprawić). Ten dramatyzm, ruchy rąk:D:D No fajnie to zrobiła:D Tak, dla tego momentu mogę film za rok puścić sobie jeszcze raz;)

Jak macie ochotę na nieskomplikowaną miłosną historię albo chcecie jeszcze raz zobaczyć Rani w wydaniu a la Babli to polecam:)

Film na indiafm.com, tapety, pełna obsada itp.